To my!

To my!
Kasia i Ola

sobota, 24 kwietnia 2010

Pieskie życie



























Ola i Kasia postanowiły opisać pierwsze dni pobytu swoich psów w domu. Samo wspomnienie wywoływało salwy śmiechu, aż trudno było skupić się na pisaniu :) Ale jakoś się udało...

Życie mojego psa
Autor: Kasia
Dzień pierwszy - Przywiozłam do domu małego szczeniaka w łatki. Była taka malutka jak kuleczka. Stanęła na środku salonu i trzęsła się.

Dzień drugi - Łatka już się mnie nie bała, ale bała się innych ludzi. Wtedy właśnie mój tata kosił ogród, a mała chciała wyjść na dwór, więc ja wypuściłam, tak się przestraszyła kosiarki, że piszczała.

Dzień trzeci - Oglądałam film, a łazienka była otwarta, więc Łatka pomyślała, że warto skorzystać z okazji i weszła do niej. Za to porwała cały pakiet papieru i wszystko rozszarpała, wyglądało jakby spadł śnieg.

Dzień czwarty - Łatka trochę podrosła i na wszystkich skakała i jadła jak wiecznie głodna, widać, że bardzo jej smakowało.
Kasia

Pierwsze trzy dni Figi w domu
Autor: Ola
Pierwszy dzień: Figa siedziała pod łóżkiem przez kilka godzin, ale jak poczuła zapach jedzenia, od razu pobiegła do kuchni i zajadała ze smakiem. Wtedy poczułam jakąś więź między mną a nią.

Drugi dzień: Zostawiliśmy Figę w łazience, a jak wróciliśmy, cała łazienka była w kupie i nawet sufit, chociaż nie wiem, jak to się stało i nie chcę wiedzieć.

Dzień trzeci: Kolejny raz łazienka była w kupie, ale tego dnia Figa zaczęła się bawić swoim jeżykiem. Nawet go aportowała. To było cudowne.
Ola

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz